RYS HISTORYCZNY O MUCHARZU I JEGO PRASTAREJ PARAFII 

           Dzieje Mucharza i jego parafii są tak stare i odległe, że giną we mgle zamierzchłej przeszłości. Trudno jest więc  mówić o jego prastarej historii, gdyż to, co się o tym powie będzie maleńkim, znikomym i bladym wycinkiem jego bogatej przeszłości. Trzeba nam zatem stanąć w zadumie na Mucharskim  wzgórzu, w kościele czy też obok niego, bo kiedy się tu przybywa lub przychodzi do kościoła - a szczególnie wtedy, gdy się tu człowiek modli - to trudno oprzeć się tej świadomości, że tutaj przychodziły całe pokolenia aby się modlić i oddawać cześć Bogu.    
 
           W tej zadumie stają przed nami nasi prapradziadowie, którzy przychodzili na to wzgórze jeszcze jako poganie, by wielbić Boga tak jak umieli.

Jak podaje przewodnik po Beskidzie Średnim, na podstawie wykopalisk stwierdzono, że istniała już tutaj osada 7 tyś. lat przed naszą erą. Podaje się również, że Mucharz już w IX w., za czasów państwa  Wiślan , był ośrodkiem  pogańskiego  kultu religijnego / potwierdza to sprawozdanie komisji archeologicznej UJ z roku 1903 z przeprowadzonych prac badawczych na terenie Mucharza.

           U początków historii naszej państwowości, gdy się wylicza ośrodki cywilizacyjne na tych terenach, to wymienia się następujące: Mucharz , Zator , Oświęcim .

           W roku 880 Wiślanie przyjęli chrześcijaństwo z rąk św. Metodego lub jego uczniów /misjonarzy/. Ludność  gromadziła się na miejscach kultu pogańskiego. Przypuszczać należy , że istniejącą tu świątynie pogańską zamieniono później na chrześcijańską. Za tym zaś , że chrześcijaństwo przybyło na te tereny za czasów apostołów Słowian św. Cyryla i Metodego świadczy kult tych świętych, których figury - z poprzedniego starego kościoła - zachowały się do tego czasu i znajdują się w obecnym kościele. Obecny kościół jest prawdopodobnie czwartym z kolei.       

           Pogańska świątynia poświęcona i zamieniona na chrześcijańską na pewno nie mogła być wystarczająca. Musiano więc zbudować większy kościół, który dotrwał do 1359 roku. Do tego to kościoła przychodzili ludzie z całej okolicy , między Wisłą i Babią Górą. Jeszcze do 1328 roku przynależały do Mucharza Wadowice / Monumenta  Poloniae Vatikana /, a Zembrzyce z Suchą do 1530 roku.

           W tym kościele , jak głosi uparcie tradycja , miał odprawiać  Mszę Świętą św. Wojciech i lud nawrócony do chrześcijaństwa utwierdzać. Ksiądz Stanisław Heumann podaje w " Wiadomościach o parafii i kościele parafialnym w Mucharzu" , że miał być w kościele Mucharskim ornat, którego używał św. Wojciech przy mszy św., a z którego miały pozostać tylko strzępki. Józef Łepkowski w swoim "Przeglądzie zabytków przeszłości okolic Krakowa" (1863) , którego przytacza powyższy autor , podaje , że ornat ten jeszcze przed kilkudziesięciu laty przedstawiał krzyż łaciński  wyszyty nićmi , na którym widniał Chrystus Pan i sceny z jego męki. Postacie na tym ornacie były rzeźbione z drewna i nićmi obszyte. Wspomina dalej autor , że niejaki Horodyski  odmalował wyraźną jeszcze podówczas postać Pana Jezusa z Mucharskiego ornatu , a rysunek ten miał być przechowywany w zbiorze archeologicznym UJ. Wydaje się to możliwym , a nawet pewnym, gdy weźmie się pod uwagę wielką część do relikwi świętych w poprzednich wiekach , jak również żywą tradycję o pobycie świętego Wojciecha w Mucharzu , i wielką cześć dla niego.

           Prawdopodobnie pierwotny kościół był pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny  tak jak drugi wybudowany z kamienia w roku 1359 , który opisuje ks. Jan Długosz , a który został rozbudowany w roku 1688. Kościół ten posiadał boczny ołtarz poświęcony św. Wojciechowi. Zaś obecny kościół , wybudowany w latach 1835-1868 , a konsekrowany 5 IX 1881 przez Ks. Biskupa krakowskiego Albina Sasa Dunajewskiego jest pod wezwaniem św. Wojciecha biskupa i męczennika , a to z powodu wielkiego nabożeństwa ludu do tego patrona.

           W zbiorach archiwum parafialnego znajdują się opracowania różnych autorów , którzy pisali o Mucharzu , jego parafii i okolicach. Podają oni jako prawdopodobne , że św. Wojciech mógł być w Mucharzu nawet dwa razy. Raz w pierwszym okresie swoich rządów na biskupstwie Praskim   / 982-988/ , kiedy to miała podlegać mu ziemia Krakowska i niektóre części Śląska. On zaś " niestrudzony wędrowiec"- jak go nazywa kronikarz współczesny - w podróżach  duszpasterskich po swojej diecezji  na pewno dotarł i tu do Mucharza. Po raz drugi miał św.Biskup odwiedzić Mucharz udając się na dwór Bolesława Chrobrego.
Znamienne jest to , że żywa tradycja o Jego pobycie w tej prastarej parafii Mucharskiej i wielka cześć dla niego przetrwała przez całe pokolenia i trwa nadal.

           Ojciec  Święty Jan Paweł II był bardzo związany z parafią Mucharską , o czym nieraz wspomina. Mile było słyszeć z Jego ust , że parafia Mucharska wywarła wielki wpływ na jego życie. Słowa te skierował Papież do pielgrzymów na placu św. Piotra w 1994r. - w czasie 16 rocznicy swego pontyfikatu; pielgrzymowali wówczas do Wiecznego Miasta również parafianie z Mucharza i okolicznych parafii.

           Można domyślać się , że wpływ ten był wynikiem bliskiej zażyłości naszego Ojca św., z ówczesnym bardzo gorliwym proboszczem tejże parafii  Księdzem Prałatem Józefem Motyką , który znany był całej okolicy i archidiecezji , jako wielki kapłan i kaznodzieja kalwaryjski.

           Ale domyślać się należy również , że wpływ ten , o którym wspomina Ojciec Święty , wynikał także z innych względów. Ojciec Święty urodził się przecież i wzrastał w pobliskich Wadowicach , które - jak wcześniej wspomniano - w początkach swojej historii przynależały do parafii w Mucharzu. A gdy się weźmie jeszcze pod uwagę Jego wielki , głęboki i wszechstronny umysł oraz bogatą i wrażliwą duszę na wszystko co Boże i ludzkie , a ma się w pamięci to , co powiedział w Kalwarii Zebrzydowskiej , to łatwiej można zrozumieć ów wpływ , który uczyniła na Jego życie parafia w Mucharzu.

           O Kalwarii zaś Papież powiedział : ". Wszystko , to rozłożone w przestrzeni i czasie , wśród tych gór i wzgórz , omodlone przez tyle serc , przez tyle pokoleń , stanowi  szczególny  rezerwuar , żywy skarbiec wiary , nadziei i miłości Ludu Bożego tej ziemi. Zawsze  , kiedy tu przychodziłem , miałem świadomość , że zanurzam się w tym właśnie rezerwuarze wiary , nadziei i miłości ,które nanosiły na te wzgórza , na to sanktuarium , całe pokolenia ziemi , z której pochodzę , i że ja z tego skarbca czerpię". Sądzić  należy ,że i tu - na Mucharskim wzgórzu myślał podobnie , bo i tutaj od zamierzchłych czasów , na to wzgórze nanosiły swoją wiarę , nadzieję i miłość całe pokolenia ziemi , przez co uczyniły to wzgórze swoistego rodzaju rezerwuarem , żywym skarbcem wiary , nadziei i miłości całych pokoleń tej okolicy. Dodać należy , że Ojciec Święty wspomina także o tym , iż pierwszą parafią , którą wizytował jako Biskup krakowski była parafia św. Wojciecha w Mucharzu.         

           Na placu przykościelnym w Mucharzu stoi kamienna statua św. Wojciecha. Wanda Zakrzewska  pisząca o Mucharzu w Tygodniku Powszechnym w roku 1953 , napisała , że przed dziejami  Mucharza i jego parafii stoi się w zadumie , jak przed kamienną statuą , która nie wiadomo kiedy powstała  i czyim jest dziełem.
Przybywajmy na to wzgórze Mucharskie , uświęcone modlitwami tylu pokoleń. Zanurzmy się w tym szczególnym rezerwuarze wiary , nadziei i miłości , czerpmy z niego ale i ubogacajmy , by mogły korzystać z niego następne pokolenia. Czyńmy to teraz , pielgrzymując duchowo myślą i sercem czy fizycznie - na wzgórze Mucharskie - gdzie ludzie tych stron już od tak dawnych czasów wielbili Boga i się z Nim spotykali.

           W 1997 roku przypadła rocznica 1000 - lecia przybycia św. Wojciecha do Polski i jego męczeńskiej śmierci. Od  kilku lat nasza parafia przygotowywała się do tego wielkiego jubileuszu. Najpierw były kilkudniowe przygotowania do corocznych uroczystości odpustowych , podprowadzające nas do przeżywania tego jubileuszu , natomiast w roku poprzedzającym ten jubileusz odprawialiśmy dziewięciomiesięczna nowennę , która rozpoczęła się 23 VII 1996 roku.

            Dwudziestego trzeciego dnia każdego miesiąca odprawiane było uroczyste nabożeństwo dla parafian i wiernych z okolicy ; przy czym w każdy , kolejny miesiąc zapraszana była jedna z okolicznych parafii , która przewodniczyła  tej nowennie.

             Oby przeżycie tej nowenny i tego wielkiego jubileuszu umocniło wiarę w naszej parafii , naszej okolicy i w całym narodzie.

 

Opracował były proboszcz ks. Jan Marcisz