FILMIK ZE SPOTKANIA

Pożegnanie starych Skawiec

W ostatnią niedzielę ogromne rzesze obecnych i byłych mieszkańców Skawiec pożegnały się ze swą ,piękną niegdyś, wsią.

Uroczystości zapoczątkowała Msza św.- zamówiona tradycyjnie przez strażaków pod Figurką MB Różańcowej, która już od paru lat stoi w nowej części wsi. Po niej wszyscy udali się na dół własnymi samochodami i busem ,( p. Gołba ufundował  darmowy kurs ).Chyba nigdy w historii wieś nie widziała takich tłumów. Przyjechały całe rodziny, całe wielopokoleniowe  klany. Wszyscy najstarsi skawczanie ostatkiem sił szli podtrzymywani przez dzieci i wnuki. Ludzie ze łzami w oczach spotykali się po 30, 40 latach i ze smutkiem, ze ściśniętym sercem patrzyli na tę okropną pustkę , która została po naszych kochanych Skawcach. Nie ma tam już nic!!! Został tylko 1 dom zamieszkały przez skawiecką rodzinę, która jeszcze  się nie wyprowadziła. Nie ma już stacji, mostu kolejowego, po którym pociągi jeździły od r. 1884 : do Szczecina Poznania, Olsztyna, Zakopanego i na Śląsk przez Wadowice. Nie ma pięknego Szpica , Domu Ludowego, sklepów,  barów, nie ma  dróg, ścieżek, pól , nie ma domów ani drzew. Nie ma nas, skawczan, którzy żyliśmy tam od ponad siedmiu wieków, otoczeni górami i opasani z trzech stron rzeką Skawą, od której bierzemy nazwę.

W tej szczerej pustce na kawałku dziurawej drogi, która biegła przez centrum wsi i pod świętą lipą ochraniającą przez 112 lat Figurkę urządziliśmy wystawę zdjęć. Postawiliśmy 20 stołów przykrytych białym obrusem i  kamieniami wydobytymi ze Skawy przez J. Homla . Na nich ustawiliśmy zdjęcia , które robiłam przez lata, aby zachować,co w Skawcach i Skawie było najpiękniejsze. Były tam widoki wsi i rzeki we wszystkich porach roku , żniwa, wykopki, majówki , sianokosy, ostatnie krowy, kozy, kaczki , kury , koty i psy. No i portrety ludzi w różnych sytuacjach : moje oraz  znakomitego  krakowskiego fotografa, Tomasza Wiecha, który od 2008 roku fotografował zanikanie wsi. To właśnie On tę wystawę wymyślił i przekonał mnie, że moje zdjęcia mają wartość.

W stare, ponad stuletnie ramy, z równie starymi szybami R. Makówki i Z. Bukowskiej  włożyliśmy ogromne zdjęcie naszej Figurki ,a do pozostałych mnóstwo bardzo starych zdjęć  naszych przodków na przestrzeni : od 1908r do lat 60-tych. Zdjęcia udoskonaliła A. Nizińska, a stojaki wykonał W. Janik. Na ogromnej planszy Robert Huber z pomocą kolegów i koleżanek narysował mapę wsi i umieścił tam zdjęcia prawie wszystkich domów. Robiłam te zdjęcia przed dziesięciu laty. Jeździłam na rowerze i prosiłam, aby mieszkańcy wyszli ,a ja pstrykałam. W ten sposób ocaliłam 80 domów, bo właściciele wyprowadzali się w takim smutku, że to im do głowy nie przyszło. Parę osób znalazło zdjęcia swoich domów. Nie udało się umieścić na mapie zaledwie paru. Z jakim wzruszeniem teraz odnajdowali na mapie swoje domy, szukali na zdjęciach siebie , swoich rodzin, sąsiadów, swoich pięknych Skawiec.

Byliśmy i jesteśmy  b. gościnni, wszak Skawce były wsią letniskową i turystyczną. Dlatego skawczanki upiekły pełno pysznych  placków, p. prezes Dąbrowski osobiście przywiózł dla dzieci słodycze ZC „Skawa”, soki podarowała moja przyjaciółka Kasia ze Stryszowa, kawę i herbatę przyrządziła na źródlanej wodzie z „kadłuba” Rózia , a ja postawiłam 15 l. wina wg receptury mojego taty. Wszystko to okazało się za mało przy takich tłumach i kierowniczki od kateringu : G. Huber. B. Zawiła i H Prorok były w ambarasie.

Na koniec zebraliśmy się przy Świętej Lipie i zdjęciu Figurki. Madzia Wata i Szymek zaprezentowali piosenkę o Skawcach do  tęsknej melodii, którą z niewoli przywiózł mój tata, Szczepan. Potem Ks. Proboszcz, K. Strzelichowski zaintonował Litanię loretańską. Rozpoczęła się ostatnia majówka, którą w tym miejscu śpiewali skawczanie od wieków. Przejeżdżający już po drugiej stronie rzeki pociąg dawał sygnał jakby z żalu za stacją Skawce. Wiele osób miało mokre od łez twarze. „Cisza” grana na trąbce rozlewała się szeroko po tej pustce , która jeszcze tak niedawno były nasze piękne Skawce.

Skawczanie popisali się przy tym pożegnaniu swojej starej wsi niebywale. Byli hojni, wszystkie prace wykonywali na „wyprzódki”. Obudziła się stara solidarność, ofiarność i duma : młodych i starszych,  Każdy chciał się przydać. Przyznał to Wójt , W. Wądolny , który  był z nami cały czas ,wyłożył pieniądze na wywołanie i oprawę zdjęć . On i pracownicy Gminy z entuzjazmem odnieśli się do tego pomysłu i służyli pomocą we wszystkich  sprawach organizacyjnych. Dużo pracy włożyła Sołtys wsi , p. A Szczygieł, radny T. Sikora , a szczególnie mózg całej operacji :prezes KS Spartak Skawce( tak! klub odżył , mamy nowy piękny stadion)Robert Huber i jego bracia.  Brawo Skawczanie ! Dzięki temu pokoleniu Skawce nie zginą. Odmienią tylko swą postać i będą żyć na zawsze!

Ewa Czaicka-skawczanka od urodzenia.

 

Moje Skawce były nad Skawą                                                                           Stare Skawce  3 Maja 2015 roku

 

Tam, gdzie rzeki Skawy wartki bieg

Tej najmilszej , najpiękniejszej z rzek.

Tęsknić będę zawsze do rodzinnych stron,

Tam na dole w Skawcach stał mój stary dom.

 

Tu na górze w nowym domu dobrze mi,

Ale dusza o rodzinnej wiosce ciągle śni.

Rwie się tam ku Skawie , do rodzinnych stron,

Gdzie na dole w Skawcach stał mój stary dom.

 

Chcę zobaczyć: stację,  pociąg , Szpic i las!

Chcę zobaczyć całą wioskę jeszcze raz!

Pamięć ma przechowa poszum starych drzew.

Serce me zachowa naszej Skawy śpiew!...............

 

 Wszystkim Skawczanom z miłością  dedykuje :

 Ewa Czaicka

 

P. S. Dopiszcie dalszy ciąg