„Ilekroć mam możność udać się w góry i podziwiać górskie krajobrazy, dziękuję Bogu za majestat i piękno stworzonego świata. Dziękuję Mu za Jego własne piękno, którego wszechświat jest jakby odblaskiem, zdolnym zachwycić wrażliwe umysły i pobudzić je do uwielbienia Bożej wielkości. (…)”

Jan Paweł  II

 

Również my, mieszkańcy Parafii Świętego Wojciecha w Mucharzu zapragnęliśmy podziwiać piękno Boskiego stworzenia. Już po raz drugi postawiliśmy sobie za cel zdobycie najwyższego szczytu w paśmie Beskidów Zachodnich – Babiej Góry, zaliczanej do Korony Gór Polski. Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy z pięknej, malowniczej, orawskiej wioski Lipnicy Wielkiej. Podczas pełnej trudu wspinaczki, pokonując własne ograniczenia podziwialiśmy piękno przyrody, co chwila odwracając wzrok w stronę słowackiej równiny oraz urzekającego swoim majestatem Jeziora Orawskiego. Jak mawiał nasz Wielki Papież, „góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności(…)”, o czym również przekonaliśmy się sami. Udowodniliśmy, że wiek nie ma znaczenia w pokonywaniu  przeszkód – najmłodsza uczestniczka naszej wyprawy, Oleńka, miała zaledwie 7 lat. Razem z pozostałymi pielgrzymami, na czele z Ks. Proboszczem Krzysztofem Strzelichowskim i Ks. Wikarym Leszkiem Węgrzynem, oraz uśmiechem na ustach dotarliśmy na szczyt Diablaka (1725 m n.p.m.). Pielgrzymowanie na Babią Górą stało się już tradycją Parafii św. Wojciecha w Mucharzu, tak samo jak Msza Święta na jej szczycie wśród nagich, porośniętych mchem skałach.
Z kazania Ks, Proboszcza: „Można powiedzieć, że widoki są tutaj wspaniałe - nawet w kościele w Mucharzu nie ma takich widoków od ołtarza jak tutaj. Zauważyliście kochani, że pierwsze czytanie mówi o chwale Bożej, która wchodzi przez wschodnią bramę i napełnia świątynię i tutaj (wskazanie napisu umieszczonego na tablicy na skalnej kapliczce): "Majestat Jego okrywa niebiosa, a ziemia jest pełna Jego chwały" (Hbr 3,5). To wszystko jest chwała Boga. Jak stajemy przy Eucharystii, to mówimy: DZIĘKI CI! Jaka to łaska, że dane nam było tutaj przyjść i sprawować tą Eucharystię i patrzeć na ten wspaniały świat. Możemy poczuć taką chwilę, że nie żyjemy ani pretensjami, ani nawet uzasadnionymi troskami. Tylko mówimy: Panie Boże, dziękuję Ci za moje życie, za piękno tego świata, dziękuję Ci za Babią Górę, dziękuję Ci za tych wspaniałych towarzyszy naszego wyjścia, dziękuję Ci za Ks. Leszka, za Ks. Proboszcza, dziękuję Ci za wszystkich.” W sobotę, 23 sierpnia, górskie szlaki Babiej Góry pokonywało z nami aż 38 osób. Liczymy, iż w przyszłym roku rekord uczestników zostanie po raz kolejny pobity.

Anna Makówka