„DUŻO, HM… BARDZO DUŻO” 

- takie słowa usłyszałem z ust jednego z pracowników, który 7 marca bieżącego roku wraz z kolegami pojawił się na mucharskim parkingu w pobliżu kościoła parafialnego. Nic dziwnego, że padło takie określenie, bo ciężarówka, która miała spokojnie pomieścić zużyty „towar” - czyli nasze telewizory, pralki, lodówki, czy też mniejszego kalibru żelazka, telefony, skończywszy na kablach i kabelkach – musiała uchylić czoła przed mucharskimi parafianami (mieszkańcami  Mucharza, Jaszczurowej i Skawiec) i przyjechać pod osłoną nocy po resztę, której nie zdołała zabrać za pierwszym razem. Około 14 palet przewyższyło chyba oczekiwania każdego kto spodziewał się piątkowego zbioru urządzeń elektrycznych i elektronicznych.

Zatem w tym miejscu wypada podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tej, jakże sympatycznej zbiórki!!!

Mówi się o jałmużnie wielkopostnej że oczyszcza. Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości może przyglądnąć się jak to robili mucharscy parafianie i na zasadzie metafory pomyśleć o swojej duszy, która w momencie dawania, oczyszcza się od nieuporządkowanych przywiązań! I nie koniec na tym … bo celem nie jest koniec własnego nosa, lecz dostrzeżenie drugiego. I w ten sposób mucharski „złom” może pomóc w postawieniu choć kilku przysłowiowych cegieł w nowo powstających afrykańskich szkołach.

Chwała Panu za ludzi widzących więcej …!!!   

                                                                                                                                                             brat Eliasz